Przejdź do głównej zawartości

Ale mam nosa!

Witam.
Wczoraj z samego rana pojechałem na mój ulubiony rynek, bez śniadania i niestety trochę  póżniej niż zwykle. Na jednym z wielu stoisk , pod stertą maskotek znalazłem  wyczekiwaną Barbie Jewel Hair Mermaid z 1995 roku. Byłem  w takim szoku ze az rozbolała mnie głowa z wrażenia no i z radości. Niestety szczęscie nie trwało długo... bo mimo niskiej ceny, idealnego stanu ciała i włosów lalka miała uszkodzony nosek. Załamałem się i postanowiłem Barbie przeznaczyć na dawce ciała dla innej lalki. Głowę natomiast by szybko zapomniec o całej sytuacji chciałem wywalić. Jednak kilka osób na forum poradziło by nosek poprostu trochę spiłowac. Nie bardzo wierząc w ten pomysł, zabrałem sie do pracy. Niczym prawdziwy lekarz medycyny estetycznej nadałem nowy, mniejszy kształt noskowi Barbie. Spiłowalem brzydkie uszkodzenie a moja lalka stała się wyjątkowa i znowu piękna. Jewel Hair robi na żywo ogromne wrażenie dzięki bardzo długim i zadbanym włosom. Nawet Totally Hair wygłada przy niej na skromnie uczesaną :) A wam jak sie podoba?
A przed wygladała tak :(

Komentarze

  1. No i brawo ! Warto było spróbować bo efekt wyszedł Ci taki, że słabo widać iż miałaby coś nie tak z noskiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale okaz Ci się trafił! Dobrze że podjąłeś ryzyko i zawalczyłeś o jej nosek. W ogóle nie widać żeby było z nim kiedykolwiek coś nie tak. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pikna, ;-) no i uratowales kolejną pannę

    OdpowiedzUsuń
  4. No to szczęściara z Ciebie, wielkie,wielkie gratulacje !!!
    Ciebie rozbolała głowa od jewel hair Babrie, a ja gdybym znalazł na rynku Koralinę to bym chyba zemdłał ,możesz ją zobaczyć
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga
    http://miastolalek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj sorki Szczęściarz a nie szczęściara , przepraszam najmocniej pomyłka

    OdpowiedzUsuń
  6. Operacja udana. Brawo Ty! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda by było taką piękność do kosza wyrzucić. Po operacji ani śladu. Pięknie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że nie wiedziałam o możliwości spiłowania a wyszło fantastycznie! No i te włosy! Piękna!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Totally Hair Barbie 1992

Siemka. Jako pierwszą lalkę na moim blogu przedstawię królową wśród Barbie. Absolutny hit sprzedażowy i ikonę lat 90. Totally Hair Barbie dotarła do mnie z olx w o dziwo stanie jakby ktoś ją wyciągnął z opakowania miesiąc temu. Włosy były tylko lekko poplątane, stawy nie wyrobione a ubranie i biżuteria w całości. Nie sprzedawał jej kolekcjoner, tylko dziewczyna która bawiła się tą lalką 25 lat temu i  dostała ją od ciotki z Włoch. Jej cena była tak dobra, ze nie wspomnę ile zapłaciłem. Osóbka ta ma jeszcze inne lalki w super stanie, mogę dać namiar :D  Najbardziej zadziwiły mnie materiałowe oryginalne majteczki pod sukienką. Lalka jest w cudnym stanie a po delikatnym SPA wygląda jak nowa z pudełka. Brakowało jej tylko bucików i akcesoriów do upinania włosów. Co o niej sądzę ? Kiedyś myślałem ze to nie moja bajka, aż ją wyciągnąłem z paczki po impulsywnym zakupie :) Teraz jestem zakochany w jej mocnym stylu i na pewno pozostanie na zawsze jako ozdoba kolekcji. Jest kwintesencją stylu B…

Smutny spacer

Mimo wolnego dnia Teresa wstała dziś bardzo wcześnie. Problemy w związku nie pozwalają jej dobrze spać. Dlatego by wyciszyć głowe wybrała się na długi jesienny spacer po pobliskim parku. Spotkała tam starą znajomą która śpieszyła się na cmentarz. Przecież dziś 1 listopada! oznajmiła jej koleżanka. Teresa dzisiaj na żaden cmentarz się nie wybiera. W planach tylko Netflix i gorąca czekolada!


Po powrocie do domu swój plan zrealizowała...

Zaczynam...

Cześć jestem Andrzej. Po kilku miesiącach zbierania się, dziś czyli w pierwszy dzień lata zakładam mojego bloga. Będę tu pisał o moich lalkach, przemyśleniach i spostrzeżeniach na ich temat. Robie to zupełnie dla funu i by mieć kontakt z innymi wielbicielami lalek. Moja miłość do Barbie rozpoczeła się jakies 25 latemu, gdy jako mały chlopiec zobaczyłem te piękności za szybą segmentu u moich kuzynek. Miały ich kilka sztuk i były niesamowite. Po dziś dzień je pamietam. Długo o nich marzyłem az wreszcie za sprawą zbrodni, bedąc w zerówce ukradłem lalkę z półki z zabawkami w szkole. W domu ukrywałem ją za szafą bo wiedziałem ze nikt mnie nie pochwali za ten czyn. Po jakimś czasie namówiłem rodziców na lalke od nich i potem juz regularnie miałem tego typu prezenty. Wiec w sumie moje Barbiowe dzieciństwo było spełnione. Dziś kupuje to co mi się podoba nie patrząc na wartość kolekcjonerską. Pudełek nie uznaje, bo to jak związek na odległość. Lalki szanuje, odswieżam i fotografuje dla przyjem…