Mój ulubiony współczesny headmold! Nie posiadam Joyce w tym wydaniu, ale na Twoich zdjęciach wygląda tak wdzięcznie, że muszę rozważyć jej zakup. Pozdrawiam serdecznie :)
:) dokładnie to samo pomyślałam jak ją zobaczyłam na Twoich zdjęciach - mimo wysokiego ciałka i braku artykulacji wygląda bardzo lekko i zgrabnie! Ale może to zasługa fotografa a nie modelki :) to Twoja pierwsza Joyce?
Nie wiem czemu niektóre moje komentarze pojawiają się dwukrotnie. Usunęłam ten zdublowany żeby nie zaśmiecać Tobie bloga ;) Jeśli chodzi o MtM też uważam, że jest najpiękniejszą z moich Joyce, ale jestem też bardzo ciekawa tej nowej wersji wyprodukowanej w ramach serii Fashionistas - z niebieskimi włosami, patrzącej na bok.
Jesli to tez ona, to wyglada zupeknie inaczej i pewnie zawita w moje progi ;) chociaz lalki ktore bardzo lubie nie powielam, by byla bardziej wyjątkowe ;)
Cudowny mold z cudownym kolorem włosów! Jak to możliwe, że ją przegapiłam?! Dziś nie ma jej już ani w sklepach ani w sieci ;( ....piękna ....i sesja w słońcu też piękna!
Bardzo dużo złych rzeczy wydarzyło się podczas tego roku w życiu Teresy. Obecnie dzięki temu że poddała się w walce o lepsze życie jest jej łatwiej . Teresa wyszła dziś na spacer wraz z koleżankami i w cercu poczuła spokój.
Siemka. Jako pierwszą lalkę na moim blogu przedstawię królową wśród Barbie. Absolutny hit sprzedażowy i ikonę lat 90. Totally Hair Barbie dotarła do mnie z olx w o dziwo stanie jakby ktoś ją wyciągnął z opakowania miesiąc temu. Włosy były tylko lekko poplątane, stawy nie wyrobione a ubranie i biżuteria w całości. Nie sprzedawał jej kolekcjoner, tylko dziewczyna która bawiła się tą lalką 25 lat temu i dostała ją od ciotki z Włoch. Jej cena była tak dobra, ze nie wspomnę ile zapłaciłem. Osóbka ta ma jeszcze inne lalki w super stanie, mogę dać namiar :D Najbardziej zadziwiły mnie materiałowe oryginalne majteczki pod sukienką. Lalka jest w cudnym stanie a po delikatnym SPA wygląda jak nowa z pudełka. Brakowało jej tylko bucików i akcesoriów do upinania włosów. Co o niej sądzę ? Kiedyś myślałem ze to nie moja bajka, aż ją wyciągnąłem z paczki po impulsywnym zakupie :) Teraz jestem zakochany w jej mocnym stylu i na pewno pozostanie na zawsze jako ozdoba kolekcji. Jest kwintesencją...
Teresa przeszła metamorfoze. Ostatni rok ciężko nad sobą pracowała. Nad kondycja i fizyczna i psychiczną. Madtrzejsza o nowe doświadczenia z większym optymizmem patrzy w przyszłość.
Fajna ta jej fryzura. Ona też niczego sobie laska.
OdpowiedzUsuńLubię oglądać lalki, które wychodzą z domu na spacery.
Mmmmm.... rudziejątko ;-) Ojjjj Lubię to :-) I te subtelne dołeczki w buziaku.
OdpowiedzUsuńMój ulubiony współczesny headmold! Nie posiadam Joyce w tym wydaniu, ale na Twoich zdjęciach wygląda tak wdzięcznie, że muszę rozważyć jej zakup. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńOhhh wiem. Czekalem az tu zajrzysz i ją obejrzysz. Nawet ta sylwetka dzieki prostym reka jest znosna. Polecam lale.
Usuń:) dokładnie to samo pomyślałam jak ją zobaczyłam na Twoich zdjęciach - mimo wysokiego ciałka i braku artykulacji wygląda bardzo lekko i zgrabnie! Ale może to zasługa fotografa a nie modelki :) to Twoja pierwsza Joyce?
UsuńMam dwie :) Pierwsza to made to move, ona jest najladniejsza. Ruda jest druga, zupelnie inna. Serio polecam
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńNie wiem czemu niektóre moje komentarze pojawiają się dwukrotnie. Usunęłam ten zdublowany żeby nie zaśmiecać Tobie bloga ;) Jeśli chodzi o MtM też uważam, że jest najpiękniejszą z moich Joyce, ale jestem też bardzo ciekawa tej nowej wersji wyprodukowanej w ramach serii Fashionistas - z niebieskimi włosami, patrzącej na bok.
UsuńJesli to tez ona, to wyglada zupeknie inaczej i pewnie zawita w moje progi ;) chociaz lalki ktore bardzo lubie nie powielam, by byla bardziej wyjątkowe ;)
OdpowiedzUsuńchoruję na Nią odkąd mi mignęła w necie!
OdpowiedzUsuńu Ciebie - zachwyca do sześcianu!!!!!!!!!!
Jaka ladna <3
OdpowiedzUsuńCudowny mold z cudownym kolorem włosów! Jak to możliwe, że ją przegapiłam?! Dziś nie ma jej już ani w sklepach ani w sieci ;( ....piękna ....i sesja w słońcu też piękna!
OdpowiedzUsuń